Zipnews

Wybieramy i streszczamy najważniejsze wiadomości

rosja ukraina USA separatyści Unia Europejska państwo islamskie UE Niemcy dżihadyści putin prezydent Francja

Pralko-suszarka, czyli dwa w jednym – czym kierować się przy wyborze?

Nauka i Technologie

Przy ogromnej ofercie sprzętów AGD trudno jest zdecydować się na ten jeden, idealny model – tym bardziej, jeśli zakupujemy tak naprawdę dwa sprzęty jednocześnie. Pralko-suszarka to sprytne połączenie nowoczesnej pralki i suszarki do bielizny. Sklepy Samsung, Bosch czy Electrolux oferują na prawdę bardzo szeroki wybór tych zintegrowanych urządzeń.

Na co zwrócić uwagę, przy wyborze pralko-suszarki

  1. Pojemność bębna

Im więcej włożysz prania, tym ekonomiczniej je wypierzesz – duży bęben to sprawa oczywista także przy wyborze osobnej pralki. W przypadku pralko-suszarek chodzi jednak o coś więcej: o ile mieści się w nich zazwyczaj od 5 do 8 kg ubrań, wysuszyć można już tylko 2,5 – 4 kg, czyli zazwyczaj około połowę całego prania.

Dzielenie prania na pół jest nieuniknione w przypadku większości modeli, ale trafiają się pralko-suszarki o lepszym stosunku wspomnianych wartości. Przykładowo: pralka Samsung WD80J5430AW upierze 8 kg, a wysuszy 6 kg; z kolei Electrolux EWW1697MDW gwarantuje wypranie 9 kg przy wysuszeniu 7 kg.

  1. Rodzaj wolnostojący lub do zabudowy

Pralko-suszarka wolnostojąca to samodzielne urządzenie, które możesz do woli przestawiać, przenosić i wymieniać. Taki model dostaniesz bez problemu w sklepach Samsung, Indesit, Smeg czy Electrolux. Z kolei pralko-suszarka do zabudowy (ewentualnie – wolnostojąca, ale z opcją zabudowy) to niezłe rozwiązanie dla klientów, którzy właśnie zmieniają mieszkanie lub przeprowadzają remont. Sprzedaż takich urządzeń prowadzą m.in. Hoover i Siemens.

Z zakupem pralko-suszarki do zabudowy wiąże się kilka problemów. Po pierwsze, wystarczy drobna awaria, a przyblokowanie urządzenia znacznie skomplikuje naprawę. Po drugie – kilka źle wymierzonych milimetrów może spowodować, że model nie wpasuje się w konieczne wymiary. Jeśli szukasz pralko-suszarki do urządzonego już mieszkania, wybieraj raczej wersje wolnostojące.

  1. Energooszczędność pralki

Przy wyborze pralko-suszarki pamiętaj o ekonomii jej pracy. Urządzenia są podzielone na klasy efektywności energetycznej od A do G – od najbardziej do najmniej oszczędnych. W Polsce przeważają pralki w klasach A i B, a mimo to różnice między nimi pozwalają zaoszczędzić około 100 złotych w skali roku (przy praniu 2x/tydz.). W trakcie przeglądania oferty sklepów Samsung, LG czy Bosch, koniecznie porównaj modele pod względem zużycia prądu w czasie prania, ale i suszenia – potrafi ono pożerać spore ilości energii i wody.

Pozostałe warte uwagi parametry i funkcje

  • prędkość wirowania (do 1600 obrotów na minutę – im wyższa, tym tańsze suszenie);
  • obecność elektronicznego programatora i wyświetlacza;
  • funkcje opóźnienia startu pracy i regulacji temperatury prania;
  • możliwość dostosowania poboru wody do ilości załadunku dzięki funkcji 1/2 wsadu (por. pralki Samsung WD0804W8E, Whirlpool AWZ 410/1);
  • rodzaje dostępnych programów prania i suszenia;
  • zabezpieczenia przed dziećmi i przed zalaniem.

Oceń, ile masz miejsca

Jeśli nie dysponujesz dużą przestrzenią, w której możesz umieścić oba sprzęty, pralko-suszarka to bardzo korzystne rozwiązanie. Jeśli jednak możesz sobie pozwolić na zakup oddzielnej suszarki i masz ją gdzie postawić, powinieneś to poważnie rozważyć. Osobne suszarki działają znacznie oszczędniej, niż te łączone z pralką – zużywają samą energię elektryczną i nie potrzebują do działania dodatkowej wody (pralko-suszarka zużywa na jeden cykl suszenia blisko 40 litrów). Może się więc okazać, że pieniądze zainwestowane w dodatkowy sprzęt dość szybko się zwrócą. Alternatyw dla łączonych pralko-suszarek możesz poszukać na stronach internetowych producentów (sklepsamsung.pl; bosch.pl; indesit.pl).

poprzedni następny nastepny post
Udostępnij

Dlaczego omnichannel zawładnie branżą e-Commerce?

Nauka i Technologie e-commerce omnichannel płatności odroczone płatności online

Ostatnio dużo mówi się o modelu omnichannel i nic w tym dziwnego. Powoli wkracza on w życie codziennie, a eksperci radzą, że to jest właśnie najlepszy kierunek rozwoju w e-Commerce.

Każdy, kto prowadzi własny sklep zastanawiał się pewnie nad możliwościami i formami zwiększenia zysków poprzez zwiększenie zasięgu oddziaływania własnego sklepu. O ile w przypadku sklepów stacjonarnych, niezależnie od branży, jesteśmy związani przeważnie okolicznymi mieszkańcami i osobami, które znajdą się w pobliżu, o tyle w przypadku sklepów internetowych niemal żadne ograniczenia nie istnieją. Rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę z tego, że możemy połączyć wszystkie formy sprzedaży, a tym samym zyskać nowych klientów i ułatwić obecnym dokonywanie zakupów. Mowa oczywiście o omnichannel, czyli o łączeniu ze sobą wszystkich możliwych kanałów sprzedaży wykorzystując m.in. systemy płatności online takie jak Dotpay.

Tylko sklep internetowy?
Już na samym początku rozważań na temat omnichannel konieczne jest zaznaczenie, że sama instalacja systemu do sprzedaży internetowej na naszej stronie internetowej nie jest pełną wielokanałowością sprzedaży. Konsumenci chcą pełnej integracji platform, tj. możliwości płatności online w tradycyjnym sklepie, czy też zamawiania towaru przez Internet, płatności gotówką, a odbioru przy pomocy poczty. To wszystko musimy im zaoferować, aby móc liczyć na pełny wzrost sprzedaży, który według różnych statystyk może wynosić nawet dwadzieścia pięć procent!

Zakupy online, a pora dnia
W trakcie dnia niekoniecznie mamy możliwość zakupu interesującego nas produktu wykorzystując do tego komputer stacjonarny lub laptopa. Znajduje to odzwierciedlenie w statystykach portalu Idealo.pl, zgodnie z którymi w godzinach porannych (chodzi o godziny od 6 do 9 rano), zakupów w Internecie dokonujemy najczęściej korzystając z aplikacji na smartfona lub tableta. Wynika to z faktu, że znajdujemy się wówczas zwykle w podróży do szkoły lub pracy i nie mamy możliwości skorzystania z sprzętu stacjonarnego lub z urządzenia przenośnego o dużych rozmiarach.


Od godziny 9 do godziny 18 najwięcej zakupów online jest realizowanych ze sprzętu stacjonarnego lub laptopów. Wynika to z faktu, że korzystając z chwili przerwy, korzystamy wówczas często z urządzeń, które są dostępne w miejscu pracy. Z kolei po godzinie 18 zdecydowanie wzrasta wykorzystanie do celów płatności odroczone sprzętu przenośnego w postaci smartfonów i tabletów. Kulminacja zakupów online z wykorzystaniem takich urządzeń następuje między godziną 20:00, a godziną 21:00. W przypadku smarfonów jest to 8,3% dziennych wizyt, a w przypadku tabletów aż 10% dziennych wizyt. Smartfony i tablety w godzinach wieczornych są wykorzystywane wówczas jako tzw. drugi ekran. Pierwszym ekranem jest telewizja. Oglądając ją użytkownicy urządzeń elektronicznych jednocześnie logują się do sklepu lub na swoje konto zlokalizowane na portalu aukcyjnym i poprzez system płatności online dokonują zakupów interesujących ich produktów.

Trendy w zakupach online zmieniają się wraz z rozwojem technologicznym. Obecnie do płatności online związanych z zakupami, wielu Polaków wykorzystuje się nie tylko komputery stacjonarne i laptopy, ale także urządzenia przenośne, takie jak smartfony i tablety. To w jaki sposób realizowane są takie zakupy jest uzależnione nie tylko od posiadanego urządzenia oraz umiejętności jego obsługi, ale także od pory dnia. Pokazało to badanie realizowane przez polską porównywarkę cen online Idealo.

Integracja płatności
W przypadku wielokanałowości szczególne znacznie ma integracja płatności – musimy mieć pełny podgląd na wszelkie płatności w czasie rzeczywistym, ab móc obsłużyć klienta, który będzie chciał dokonać płatności jednym kanałem (np. przy pomocy swojego smartphona), zaś odebrać towar w inny sposób niż czekając na kuriera w domu. Płatności dla sklepów coraz częściej oferują tego typu rozwiązania i warto z nich skorzystać. Jakby nie patrzeć jest to rozwój w dobrą stronę z perspektywy klienta, któremu ułatwiamy zakupy.

Udostępnij Komentarze

Promocja konta w PKO BP

Oferty konta bankowe PKO

Wydaj dyszkę! Zgarnij stówkę! PKO Bank Polski walczy o nowych użytkowników. Przygotował on dla wszystkich potencjalnych klientów bardzo atrakcyjną promocję. Zakładając „Konto za zero” i wydając za pomocą aplikacji mobilnej IKO zaledwie 10 złotych można otrzymać premię w wysokości 100 złotych. Posiadacz konta ma dostęp do kilku bardzo przydatnych produktów, takich jak saldo debetowe, lokata terminowa, rachunek oszczędnościowy, pożyczka, czy kredyt odnawialny.

Jak promocja PKO BP – zyskaj 100 złotych wygląda w praktyce?

Do 31 marca 2016 roku należy złożyć wniosek o prowadzenie Konta za Zero w banku PKO BP. Następnie w ciągu 30 dni od wysłania wniosku, trzeba podpisać umowę o Konto. Pozostaje nam jeszcze w ciągu 30 dni od uruchomienia konta, dokonać jednej lub kilku bezgotówkowych operacji (z wyłączeniem operacji dokonywanych online). Zrobimy to w jednym z punktów usługowo-handlowych. Warunkiem jest skorzystanie z mobilnej aplikacji IKO powiązanej z PKO Kontem za Zero i wydanie w ten sposób co najmniej 10 złotych. Premię otrzymamy do 25 czerwca 2016 roku.

Warunek niezbędny do otrzymania tego atrakcyjnego bonusu nie jest zbyt wygórowany. Dlatego wszyscy, którzy zastanawiają się nad założeniem konta i wyborem PKO Banku Polskiego, powinni wziąć pod uwagę tę interesującą zachętę.

Podsumowując, to atrakcyjna zachęta, bowiem warunek konieczny do otrzymania bonusu nie jest wygórowany. Dla klientów którzy szukają obecnie konta i zastanawiają się nad wyborem PKO, będzie to z pewnością dodatkowy argument „za”. Premia jest gwarantowana dla wszystkich klientów, którzy spełnią wymogi regulaminu. Warto jednak się pospieszyć, gdyż pula premii jest ograniczona. Za jednym zamachem można założyć korzystne konto osobiste i zgarnąć 100 złotych kieszonkowego.

Więcej aktualnych promocji w bankach możesz znaleźć w serwisie kontomania.pl

Udostępnij Komentarze