Zipnews

Wybieramy i streszczamy najważniejsze wiadomości

rosja ukraina USA separatyści Unia Europejska państwo islamskie UE Niemcy dżihadyści putin prezydent Francja

Rewolucja wśród API?

Nauka i Technologie

Dawno nie działo się tyle w temacie API (Application Programming Interface), jak ostatnio. Zawsze był tylko tylko Open Gl, czy kolejne wersje Direct X, ale ostatnie miesiące stoją pod znakiem nowych graczy, graczy, którzy zapowiadają prawdziwą rewolucję. Na ile prawdopodobne są te doniesienia?

Na początku był Direct X…

Każdy gracz komputerowy wie, co to DirectX. To pierwsze API, które powstało na rynku, wraz z komponentem Direct 3D, stanowiło bazę dla obsługi gier. Prędko po tym John Cormack, założyciel idSoftware, stworzył swój własny moduł odpowiedzialny za renderowanie grafiki 3D (czyli odpowiednik Directa 3D), Microsoft, nie przeczuwając przyszłej konkurencji, włączył go do wydania Windowsa 95. Wkrótce świat ujrzał kultową grę Quake, która była kamienień milowym, nie tylko jeśli chodzi o grywalność, ale również pod względem graficznym. Gra ta obsługiwana była przez OpenGl i rozpoczynała długoletnią rywalizację OpenGL z DirectX, rywalizację, która zresztą trwa do dziś. Chociaż rywalizacja to jednak zbyt wielkie słowo, bo były okresy stagnacji, w których nie działo się praktycznie nic. Twórcy gier przez lata narzekali, że od wersji 9 DirectaX niewiele się zmieniło, podobnie jeśli chodzi o OpenGL 4. Nawet DirectX 11 nie wprowadził wielkiego skoku jakościowego, w sieci znajdziemy wiele stron, które doradzają, jak poprawić wydajność wiecznie zawieszających się gier (jak choćby gra Battlefield 4). Natomiast od niedawna zarówno OpenGL, jak i DirectX zapowiadają znaczącą poprawę jakości. W testach jest już wersja 12 DirectX, jak i wersja 4.5 OpenGL, obie mają być przełomowe, szczególnie produkt Microsoftu, w przypadku którego mówi się o kilkukrotnym wzroście wydajności.

Mantle, czyli w specjalności siła?

To właśnie porażka DirectX przy obsłudze gry Battlefield 4, wpłynęła na to, że owa gra była na afiszach nowego API producenta kart graficznych – firmę AMD. Mantle, bo tak zostało nazwane nowe API jest już dostępne i dotrzymała dane obietnice. W testach bowiem zdecydowanie przewyższa ówczesną konkurencję i o wiele lepiej wykorzystuje zasoby sprzętowe komputera. Szkopuł w tym, że póki co API działa jedynie na układach graficznych AMD opartych o rdzeń GCN, choć zainteresowanie i współpraca z takimi gigantami, jak Activision czy EA mówi wiele o tym projekcie.

Rok 2015 – rewolucja API?

Akcja nabrała tempa. Mamy szumne zapowiedzi związane z premierą DirectX 12, Mantle zbiera z zewsząd pochwały i powoli przebąkuje się o poszerzeniu wpływów tego API. Ale za rogiem już czają się następcy. Oto bowiem Khronos Group, zespół uczestniczący zarówno przy powstaniu Mantle, jak i przy rozwoju OpenGL zapowiada nową, rewolucyjną wersję tego ostatniego. Vulcan, bo tak nazywa się projekt, ma wszelkie szanse na zwojowanie rynku. Jego głównym atutem będzie nie tylko wydajność, ale przede wszystkim chyba uniwersalność. Vulcan bowiem będzie obsługiwał nie tylko system Windows, ale i Linuxa, OS X, jak również i konsole, przez co producenci gier nie będą musieli gruntownie przerabiać kodu przy migracji na inną platformę. Co pokaże przyszłość, zobaczymy.

 

Artykuł został przygotowany przy współpracy ze sklepem RTV EURO AGD.
poprzedni następny nastepny post
Udostępnij

5 rzeczy, które warto o wiedzieć o podkładkach chłodzących do laptopów

Nauka i Technologie komputery Laptopy podstawka do laptopa

Czy stosowanie podkładek chłodzących pod laptop ma sens? Oczywiście, że tak i to nie tylko z powodu obniżenia jego temperatury pracy i skutecznego schłodzenia podzespołów. To akcesorium spełnia również inne zadania i posiada dodatkowe plusy. Sprawdź, co warto wiedzieć o podkładkach przed ich kupnem, aby wybrać najlepszy produkt.

Wielkość i usytuowanie wentylatorów

Przed podjęciem decyzji koniecznie zwróć uwagę na położenie otworów wentylacyjnych w laptopie. Jeżeli znajdują się one w jego dolnej części, oczywiste jest, aby nie kupować podkładki z wentylatorami umieszczonymi w górnej części – wtedy wydajność sprzętu będzie znikoma. Średnica wentylatorów w podkładkach może się wahać od 60 do 220 mm. Nie zawsze jeden duży wentylator jest lepszy od kilku mniejszych. Zależy to w dużej mierze od usytuowania otworów wentylacyjnych w notebooku.

 

Ilość wentylatorów

Zwykle podstawki posiadają do 5 wentylatorów, których jednoczesne włączenia może obniżyć temperaturę obudowy laptopa z 42 do 37 stopni w zaledwie 5 minut. Niektóre notebooki i laptopy nie mają otworów w spodniej części, wtedy należy się zastanowić, czy kupowanie cooling pada z systemem nawiewnym ma w ogóle sens. Istnieją jednak akcesoria stworzone do laptopów o nietypowym umieszczeniu wentylatorów, posiadające wiatraczki, które można umieścić w dowolnym miejscu kratki i chłodzić te elementy, które nagrzewają się najbardziej.

 

Cicha praca

Zmniejszenie głośności układu chłodzącego ma duże znaczeni dla komfortu pracy. Cichsza praca notebooka nie tylko pozwoli się bardziej skoncentrować, ale także przedłuży żywotność urządzenia. Niemal każdy cooling pad ma wentylator zasilany z USB. Wymuszając obieg powietrza pod obudową laptopa, wspomaga w ten sposób system chłodzenia w komputerze. „Wiatraczek” nie musi jednak działać cały czas na najwyższych obrotach. Urządzenia z regulacją mocy są bardziej funkcjonalne – pozwalają na większe chłodzenie w czasie upalnych dni lub wtedy, gdy jest ono bardziej potrzebne. Zimą lub w czasie, gdy komputer stoi na twardym podłożu mogą działać na mniejszych obrotach – wtedy będą cichsze.

 

Na kanapie czy na biurku

Dobrze wyprofilowana podkładka, najlepiej taka, która umożliwia regulację kąta nachylenia sprawi, że matryca laptopa się nieco podniesie, a klawiatura pochyli w stronę piszącego. Kąt nachylenia związany jest także z wyborem pozycji do pracy. Duża grupa osób lubi pracować z laptopem na kolanach. Mobilna podkładka sprawia, że laptop ma nie tylko zapewnione chłodzenie, ale także nie będzie parzył kolan. Bez niej można bardzo łatwo zablokować dopływ powietrza i doprowadzić do przegrzania urządzenia. Niektórzy producenci umieszczają w akcesorium rozkładane nóżki, które pozwalają dopasować położenie laptopa do wzrostu i sylwetki – użytkownik nie musi się dzięki temu nachylać do ekranu i mniej obciąża kręgosłup. Jeśli lubisz wygodę, wybierz podstawki z miękkim wykończeniem na kolanach. Laptop będzie miał stabilne, twarde podłoże, a ty miękką poduszkę. Gdy korzystasz z laptopa na biurku, możesz wybrać masywne podstawki z perforowanej blachy.

 

Blokady, waga, akcesoria

Jeśli podkładka posiada regulację kąta nachylenia, powinna posiadać również specjalną blokadę, która zapobiegnie zsuwaniu się komputera. Warto sprawdzić grubość podkładki. Stabilny materiał nie musi być bardzo gruby. Podkładka powinna cechować się niewielką wagą, w szczególności jeśli lubisz pracować z notebookiem na kolanach. Niektóre urządzenia są wyposażone w głośniki, co pozwala na głośniejsze słuchanie muzyki lub oglądanie filmów. Głośniki stereofoniczne dobrych marek wyposażone w otwory bass-reflex zapewniają naprawdę dobrą jakość brzemienia.

Dopasowaniu wielkości podstawki do laptopa

To bardzo istotne, aby rozejrzeć się za podkładkami z regulowanym kątem nachylenia i cichym wentylatorem, w szczególności gdy spędzasz codziennie kilka godzin przed monitorem Najważniejsze jednak jest dopasowanie wielkości podstawki do szerokości urządzenia, z którego korzystasz. Nie ma sensu kupować podstawki o wielkości 15′ dla notebooka o przekątnej 17′ – korzystanie z niego będzie wtedy po prostu mniej wygodne.

 Artykuł został przygotowany przy współpracy z Nokaut.pl, gdzie znaleźć można szeroki wybór akcesoriów komputerowych.

Udostępnij Komentarze

Banki walczą o klientów. Konto kosztuje mniej niż 0zł.

Oferty Alior Bank bank Bank BPH Bank Gospodarki Żywnościowej Bank Pekao bank zachodni wbk bankomat Citi Bank Handlowy konto osobiste oddział banku ranking

Banki przetrwały kryzys i walczą o nowych klientów. W ciągu roku konto zmienia 5% Polaków, to największy odsetek wśród 27 badanych krajów, podaje firma Bain & Company. Dla 65% z nas najważniejszym kryterium wyboru jest wysokość opłat za prowadzenie konta, ponad 40% badanych przy wyborze kieruje się dodatkowo dostępnością bankomatów i oddziałów banku, na decyzję mają też wpływ opinie znajomych i premie za założenie konta, dane pochodzą z raportu Millward Brown zamówionego przez Getin Bank.

Banki, do których w pierwszej połowie 2014 przeszło najwięcej klientów to kolejno:

1. Alior Bank (343.000 nowych kont)  oferujący „Konto osobiste PLN” i „Konto rozsądne” ze zwrotem 3% płatności kartą w sklepach spożywczych i supermarketach.

2. Getin Bank (177.000 nowych kont) oferujący „Konto Aktywna Karta PLN”

3. mBank (164.000 kont) z „Kontem osobistym z bonusem” oferującym bonus 100zł za założenie konta i brak opłat za konto i za kartę.

4. BZWBK (158.000 kont)

5. ING (154.000 kont) oferujący „Konto z Lwem Direct PLN” z bezpłatnym prowadzeniem konta i korzystaniem ze wszystkich bankomatów w Polsce.

6. Pekao SA (132.000 kont)

7. PKO BP (103.000 kont)

8. Raiffeisen Bank (49.000 kont)

9. Bank Millenium (43.000 kont) oferujący „Konto 360°” z bezpłatnym prowadzeniem konta, korzystaniem ze wszystkich bankomatów w Polsce i za granicą, bezpłatnymi przelewami i kartą płatniczą.

10. BGŻ (30.000 kont)

Największym przegranym jest Credit Agricole, liczba kont w tym banku zmalała o 108.000, kolejne od końca są Eurobank (spadek o 64.000 kont), Citi Handlowy (spadek o 60.000 kont) i Bank Pocztowy (53.000 kont na minusie).

 

Udostępnij Komentarze